Bez Małysza, bez śniegu, bez reklam Coca-Coli. Nawet słynnego już w naszych domach Kevina, puścili w Mikołajki. W tym roku jest zupełnie inaczej. Nie wiem, może to tylko złudzenie, albo natłok wszystkiego we wszystkim nie pozwalał mi wcześniej nawet myśleć o świętach, ale kompletnie ich nie czuję. Gdyby nie dekoracje w najbardziej ruchliwych miejscach, lub [...]