<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kreatywnie, nie na temat</title>
	<atom:link href="http://kortas.info/blog/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kortas.info/blog</link>
	<description>O tym, czego powszechnie nie wiadomo.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 17:38:41 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>W nocy wszystko wgląda inaczej.</title>
		<link>http://kortas.info/blog/2012-02/w-nocy-wszystko-wyglada-inaczej/</link>
		<comments>http://kortas.info/blog/2012-02/w-nocy-wszystko-wyglada-inaczej/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Feb 2012 17:35:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Kortas</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przyjaciele]]></category>
		<category><![CDATA[noc]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaciel]]></category>
		<category><![CDATA[zaufanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kortas.info/blog/?p=216</guid>
		<description><![CDATA[Ale krok za krokiem Niesie cię pozytywna myśl że nie jest źle że wszystko ma jakiś sens Czasami życie Ci się rujnuje i nie wiesz co zrobić. Wpadasz w panikę. Jesteś krok od szaleństwa. Coś, co uważałeś za jedyną bezpieczną, jedyną pewną, drogę, okazało się być realistycznym złudzeniem. Czekasz na koniec pasma porażek, niepewnie spoglądając [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2012/02/IMG_1001.jpg"><img class=" wp-image-217 alignnone" title="Magia nocy?" src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2012/02/IMG_1001-674x1024.jpg" alt="Magia nocy?" width="404" height="614" /></a></p>
<blockquote><p><span style="color: #3366ff;">Ale krok za krokiem</span><br />
<span style="color: #3366ff;"> Niesie cię pozytywna myśl że nie jest źle</span><br />
<span style="color: #3366ff;"> że wszystko ma jakiś sens</span></p></blockquote>
<p><span id="more-216"></span>Czasami życie Ci się rujnuje i nie wiesz co zrobić. Wpadasz w panikę. Jesteś krok od szaleństwa. Coś, co uważałeś za jedyną bezpieczną, jedyną pewną, drogę, okazało się być realistycznym złudzeniem. Czekasz na koniec pasma porażek, niepewnie spoglądając naprzód. Uważasz, że wszystko straciłeś, że nic się już nie liczy.</p>
<p>Mija kilka dni. Budzisz się z innym zapałem. Okazuje się, że czujesz się o wiele lepiej. Trafiłeś na człowieka, który Cię rozumie. Razem macie podobne problemy, razem potraficie je rozwiązać. Zaczynasz się cieszyć, że w ogóle ktoś taki istnieje, że pojawił się akurat w TYM momencie. To on Cię nakierowuje. Pokazuje Ci, co musisz zmienić &#8211; nie w sobie, ale w świecie, który Cię otacza. Masz satysfakcję z płynącego zaufania. Jesteś z tego bardzo dumny. Masz przyjaciela.</p>
<p>&#8212;</p>
<p>No i widzisz, moje pierwsze zdjęcie. Dzięki, że mnie namówiłeś, Bracie : )</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kortas.info/blog/2012-02/w-nocy-wszystko-wyglada-inaczej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jeszcze kilka chwil&#8230;</title>
		<link>http://kortas.info/blog/2012-01/jeszcze-kilka-chwil/</link>
		<comments>http://kortas.info/blog/2012-01/jeszcze-kilka-chwil/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Jan 2012 11:29:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Kortas</dc:creator>
				<category><![CDATA[to o mnie.]]></category>
		<category><![CDATA[studniówka]]></category>
		<category><![CDATA[urodziny maksa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kortas.info/blog/?p=208</guid>
		<description><![CDATA[Bleeh. Dzień w pełnym biegu. Chciałem się wyspać, a wstałem już coś koło 8:00. Wieczorem studniówka. Poloneza i tak wszyscy jeszcze nie ogarnęli, dlatego nie spodziewam się jakiegoś cudu. Z tych oficjalnych rzeczy, wszystko już przygotowane. Garnitur wisi, koszula wyprasowana, krawat zawiązany. Startujemy o 19. Próba godzinę wcześniej. Trzymajcie mnie : D Zostało około 6 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bleeh. Dzień w pełnym biegu. Chciałem się wyspać, a wstałem już coś koło 8:00. Wieczorem studniówka.<br />
Poloneza i tak wszyscy jeszcze nie ogarnęli, dlatego nie spodziewam się jakiegoś cudu. Z tych oficjalnych rzeczy, wszystko już przygotowane. Garnitur wisi, koszula wyprasowana, krawat zawiązany.<span id="more-208"></span></p>
<p>Startujemy o 19. Próba godzinę wcześniej. Trzymajcie mnie : D<br />
Zostało około 6 godzin. Pozostaje czekać.</p>
<p>Zapomniałbym. Wszystkiego najlepszego, Maks! Specjalnie dla Ciebie:</p>
<p><iframe src="http://www.youtube.com/embed/og3joJPdD34?rel=0" frameborder="0" width="420" height="315"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kortas.info/blog/2012-01/jeszcze-kilka-chwil/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cicho wszędzie, głucho wszędzie&#8230;</title>
		<link>http://kortas.info/blog/2012-01/cicho-wszedzie-glucho-wszedzie/</link>
		<comments>http://kortas.info/blog/2012-01/cicho-wszedzie-glucho-wszedzie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Jan 2012 20:15:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Kortas</dc:creator>
				<category><![CDATA[to o mnie.]]></category>
		<category><![CDATA[matura]]></category>
		<category><![CDATA[nowy rok]]></category>
		<category><![CDATA[studniówka]]></category>
		<category><![CDATA[styczeń]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kortas.info/blog/?p=197</guid>
		<description><![CDATA[Powoli kończy się styczeń. Przyszła zima, która i tak zaskoczyła drogowców. Pewnie jak u wszystkich, 98% postanowień noworocznych poszło z dymem. Zdążyłem już wrócić do normalnego funkcjonowania po świętach. Pierwszy semestr w szkole zakończony w miarę pozytywnie, chociaż zawsze mogłoby być lepiej. Za 3 dni studniówka (BTW, wrzucę jakiś filmik, zdjęcia). Krawat jeszcze nie kupiony [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_198" class="wp-caption alignleft" style="width: 190px"><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2012/01/DSC06351.jpg"><img class="size-medium wp-image-198" title="Nie, nie wiem co to." src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2012/01/DSC06351-300x200.jpg" alt="Nie, nie wiem co to." width="180" height="120" /></a><p class="wp-caption-text">Nie, nie wiem co to.</p></div>
<p>Powoli kończy się styczeń. Przyszła zima, która i tak zaskoczyła drogowców. Pewnie jak u wszystkich, 98% postanowień noworocznych poszło z dymem. Zdążyłem już wrócić do normalnego funkcjonowania po świętach. Pierwszy semestr w szkole zakończony w miarę pozytywnie, chociaż zawsze mogłoby być lepiej. Za 3 dni studniówka (BTW, wrzucę jakiś filmik, zdjęcia). <span id="more-197"></span>Krawat jeszcze nie kupiony (HELP!). A co potem? Wyścig szczurów, bo zaraz matura. Ferie dopiero w drugiej połowie lutego, także jeszcze blisko miesiąc.</p>
<p>Nadal brak czasu. Forumowisko do ogarnięcia, na bieżąco. Masa innych stron. Projekty.</p>
<p>Tak, damy radę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kortas.info/blog/2012-01/cicho-wszedzie-glucho-wszedzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wirtualne okna w Xubuntu</title>
		<link>http://kortas.info/blog/2011-12/wirtualne-okna-w-xubuntu/</link>
		<comments>http://kortas.info/blog/2011-12/wirtualne-okna-w-xubuntu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Dec 2011 20:28:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Kortas</dc:creator>
				<category><![CDATA[Komputerowo.]]></category>
		<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[virtualbox]]></category>
		<category><![CDATA[wirtualny system]]></category>
		<category><![CDATA[xubuntu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kortas.info/blog/?p=171</guid>
		<description><![CDATA[Jak na złość padł mi mój pecetowy Windows 7. Wieczorem wyłączyłem komputer, wstaję rano, uruchamiam go ponownie, a tu pełen zawias. Przez dobre 2 lata nie działo się nic, a tu &#8211; kiedy mam sporo pracy &#8211; pojawiły się błędy. Odpuściłem, z myślą, że jak chwile odpocznie, zacznie działać bez zarzutu. Jednak tak się nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/Xubuntu_Logo.png"><img class="size-full wp-image-191 alignleft" title="Linux Xubuntu" src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/Xubuntu_Logo.png" alt="" width="253" height="75" /></a>Jak na złość padł mi mój pecetowy Windows 7. Wieczorem wyłączyłem komputer, wstaję rano, uruchamiam go ponownie, a tu pełen zawias. Przez dobre 2 lata nie działo się nic, a tu &#8211; kiedy mam sporo pracy &#8211; pojawiły się błędy. Odpuściłem, z myślą, że jak chwile odpocznie, zacznie działać bez zarzutu. Jednak tak się nie stało. Stanąłem przed wyborem &#8211; sformatować partycję rozruchową i wgrać ponownie kopię Windows&#8217;a, czy spróbować czegoś innego. Wybrałem drugą opcję. Wygrzebałem ze stosu płyt, wcześniej pobraną (na szczęście!), dystrybucję Linux&#8217;a &#8211; Xubuntu. Odpaliłem i zainstalowałem.<span id="more-171"></span></p>
<blockquote><p><span style="color: #ff0000;">UWAGA! Xubuntu, to  dystrybucja Linuksa oparta na Ubuntu oraz środowisku graficznym Xfce, dlatego poniższe kroki będą identyczne w zwykłej dystrybucji Ubuntu &#8211; mankamentem może być tylko interfejs graficzny, troszkę różny w obu systemach.</span></p></blockquote>
<p>No tak, ale co z tego, że posiadam już całkiem fajny, rozbudowany system operacyjny, skoro korzystam na co dzień z oprogramowania, bez wersji linuxowych. Nie chciałem korzystać z emulatorów, dlatego i tak przyszło mi ponowne zainstalowanie Windy. Pierwszą myślą, jaka mnie naszła, było utworzenie nowego obszaru na dysku i instalacja równoległa, jednak, po krótkim zastanowieniu, wybrałem maszynę wirtualną.</p>
<p><strong>Krok 1 &gt;</strong> Centrum oprogramowania Ubuntu. Szukam VirtualBox&#8217;a &#8211; programu, który pozwala tworzyć wirtualne systemy. Pobieranie i instalacja. Tego właśnie brakuje mi w Oknach.</p>
<div id="attachment_173" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/000.png"><img class="size-medium wp-image-173" title="Centrum oprogramowania Ubuntu" src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/000-300x241.png" alt="" width="300" height="241" /></a><p class="wp-caption-text">Centrum oprogramowania Ubuntu</p></div>
<p><strong>Krok 2 &gt;</strong> Odpalanie programu. Klikam w duży, niebieski przycisk &#8222;Nowa (maszyna wirtualna)&#8221;. Przechodzę przez prosty, szybki kreator.</p>
<div id="attachment_175" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/001.png"><img class="size-medium wp-image-175" title="Nazwa maszyny wirtualnej, oraz system operacyjny." src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/001-300x225.png" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Nazwa maszyny wirtualnej, oraz system operacyjny.</p></div>
<div id="attachment_177" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/002.png"><img class="size-medium wp-image-177" title="Rozmiar zarezerwowanej pamięci - dałem 75%, ale później można sobie dopasowywać." src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/002-300x226.png" alt="" width="300" height="226" /></a><p class="wp-caption-text">Rozmiar zarezerwowanej pamięci - dałem 75%, ale później można sobie dopasowywać.</p></div>
<div id="attachment_178" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/003.png"><img class="size-medium wp-image-178 " title="Wybór wirtualnej partycji. Ja tworzyłem nową." src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/003-300x224.png" alt="" width="300" height="224" /></a><p class="wp-caption-text">Wybór wirtualnej partycji. Ja tworzyłem nową.</p></div>
<div id="attachment_180" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/004.png"><img class="size-medium wp-image-180 " title="Typ pliku używanego przez VirtualBox - ja wybrałem VDI." src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/004-300x223.png" alt="" width="300" height="223" /></a><p class="wp-caption-text">Typ pliku używanego przez VirtualBox - ja wybrałem VDI.</p></div>
<div id="attachment_181" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/004a.png"><img class="size-medium wp-image-181" title="Dynamiczne przydzielanie rozmiaru dysku, czy rezerwacja miejsca na stałe?" src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/004a-300x227.png" alt="" width="300" height="227" /></a><p class="wp-caption-text">Dynamiczne przydzielanie rozmiaru dysku, czy rezerwacja miejsca na stałe? </p></div>
<div id="attachment_182" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/004b.png"><img class="size-medium wp-image-182" title="Ustalanie rozmiaru wirtualnego dysku. 20GB w przypadku Win7 było bardzo &quot;na styk&quot;." src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/004b-300x226.png" alt="" width="300" height="226" /></a><p class="wp-caption-text">Ustalanie rozmiaru wirtualnego dysku. 20GB w przypadku Win7 było bardzo &quot;na styk&quot;.</p></div>
<p><strong>Krok 3 &gt;</strong> Okej. Maszyna została utworzona. Prawda, że proste? Teraz wystarczy ją uruchomić i zainstalować nowy system. Klikamy prawym przyciskiem myszy na pozycję listy, po prawej stronie i klikamy polecenie &#8222;Uruchom&#8221;.</p>
<div id="attachment_183" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/004c.png"><img class="size-medium wp-image-183" title="Jeszcze przed instalacją systemu." src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/004c-300x227.png" alt="" width="300" height="227" /></a><p class="wp-caption-text">Jeszcze przed instalacją systemu.</p></div>
<p>Wyskoczy komunikat o pierwszym uruchomieniu, ble, ble, ble. Zostaniemy poproszeni o wybranie napędu do którego wkładamy płytkę instalacyjną. Wkrótce dojdziemy do końca intuicyjnych próśb i rozpocznie się instalacja. Postępujemy zgodnie z poleceniami na ekranie. System w systemie kilka razy się resetuje. Swoją drogą, ja zawsze zastanawiałem się, jak zrobić screen podczas BlueScreen&#8217;a, czy uruchamiania komputera :- P</p>
<div id="attachment_184" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/005.png"><img class="size-medium wp-image-184" title="Windows na wirtualnej maszynie już się instaluje." src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/005-300x187.png" alt="" width="300" height="187" /></a><p class="wp-caption-text">Windows na wirtualnej maszynie już się instaluje. </p></div>
<div id="attachment_185" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/006.png"><img class="size-medium wp-image-185" title="Restart Windowsowych Okien." src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/006-300x187.png" alt="" width="300" height="187" /></a><p class="wp-caption-text">Restart Windowsowych Okien.</p></div>
<div id="attachment_186" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/007.png"><img class="size-medium wp-image-186" title="Standardowa lista rodzajów sieci." src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/007-300x187.png" alt="" width="300" height="187" /></a><p class="wp-caption-text">Standardowa lista rodzajów sieci.</p></div>
<p>Krok 4 &gt; Wszystko już gra i trąbi. Siódemka działa.</p>
<div id="attachment_190" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/008.png"><img class="size-medium wp-image-190" title="Windows 7 - wirtualnie w Linux Xubuntu." src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/008-300x187.png" alt="" width="300" height="187" /></a><p class="wp-caption-text">Windows 7 - wirtualnie w Linux Xubuntu.</p></div>
<p>Tak jak wspomniałem, warto dopasować sobie ilość pamięci RAM, zużywanej przez wirtualny system, tak aby działał stabilnie. Polecam metodę prób i błędów. Nie przejmujmy się komunikatami, że nasz system-gospodarz może przez to się kisić. Na koniec tylko pozostało dopasowanie rozdzielczości, bo ta standardowa (800&#215;600) mnie nie zadowala.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kortas.info/blog/2011-12/wirtualne-okna-w-xubuntu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poczuj magię tych świąt</title>
		<link>http://kortas.info/blog/2011-12/poczuj-magie-tych-swiat/</link>
		<comments>http://kortas.info/blog/2011-12/poczuj-magie-tych-swiat/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Dec 2011 19:23:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Kortas</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bardzo dziwny świat.]]></category>
		<category><![CDATA[boże narodzenie]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kortas.info/blog/?p=156</guid>
		<description><![CDATA[Bez Małysza, bez śniegu, bez reklam Coca-Coli. Nawet słynnego już w naszych domach Kevina, puścili w Mikołajki. W tym roku jest zupełnie inaczej. Nie wiem, może to tylko złudzenie, albo natłok wszystkiego we wszystkim nie pozwalał mi wcześniej nawet myśleć o świętach, ale kompletnie ich nie czuję. Gdyby nie dekoracje w najbardziej ruchliwych miejscach, lub [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/s6Qhb2PackqB9V6qjX.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-163" title="Poczuj magię tych świąt" src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/s6Qhb2PackqB9V6qjX-300x224.jpg" alt="" width="240" height="179" /></a>Bez Małysza, bez śniegu, bez reklam Coca-Coli. Nawet słynnego już w naszych domach Kevina, puścili w Mikołajki. W tym roku jest zupełnie inaczej. Nie wiem, może to tylko złudzenie, albo natłok wszystkiego we wszystkim nie pozwalał mi wcześniej nawet myśleć o świętach, ale kompletnie ich nie czuję. Gdyby nie dekoracje w najbardziej ruchliwych miejscach, lub misja kupowania prezentów, zastanawiałbym się, jaki miesiąc mamy. W zeszłym tygodniu zaskoczył mnie fakt, że zostało 6 dni.</p>
<p>Co się stało z tym, jak dotąd magicznym, okresem?<span id="more-156"></span></p>
<p>Nie wierzę, że to tylko przez to, że jestem starszy. Na pewno to ma jakiś wpływ, jednak całkowita dominacja obojętności nie powinna mieć miejsca. Swoją winę ponoszą w szczególności media. Dopiero co odeszliśmy od pomników naszych bliskich zmarłych, już wszędzie głośno od reklam, piosenek, lampek i innych &#8222;cudów&#8221;. W internecie pełno jest reklam, czy to z mikołajami, czy z ich żeńskimi odpowiednikami &#8211; Damn it! Radiowe audycje aż śmieszą sztucznym puszczaniem christmas&#8217;owych piosenek. Do tego supermarkety i galerie handlowe równie wcześnie ogłosiły start okresu przedświątecznego.</p>
<p>Wszędzie wlazła komercja. Czas, który powinien być odłączeniem się od codziennego motłochu, wyciszeniem się i poukładaniem swojego życia, staje się, coraz szybciej pędzącą, maszyną marketingu. Wkrótce zapomnimy, że to rodzinie warto poświęcić kilka chwil, a w zamian za to ruszymy masowo ku autodestrukcji.</p>
<blockquote><p>Inaczej niestety nie można tego nazwać.</p></blockquote>
<p>Naprawdę warto się zastanowić, odkładając sprawy codzienne na bok, poświęcając przy tym więcej chwil najbliższym nam osobom.</p>
<div id="attachment_158" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><img class="size-medium wp-image-158 " title="Dziękuję za spacer, Michuu!" src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/fot0012-300x214.jpg" alt="" width="300" height="214" /><p class="wp-caption-text">Dziękuję za spacer, Michuu!</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kortas.info/blog/2011-12/poczuj-magie-tych-swiat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Vanitas vanitatum</title>
		<link>http://kortas.info/blog/2011-12/vanitas-vanitatum/</link>
		<comments>http://kortas.info/blog/2011-12/vanitas-vanitatum/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Dec 2011 16:00:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Kortas</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wewnętrzne rozterki.]]></category>
		<category><![CDATA[problemy]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[Vanitas]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kortas.info/blog/?p=144</guid>
		<description><![CDATA[Marność nad marnościami, chciałoby się rzec. No cóż. Czas nas nie oszczędza, a mi &#8211; pomimo osiemnastu i trochę lat &#8211; brakuje kilku godzin w dobie. Do tego przedświąteczne bieganina, prezenty, praca, nawał sprawdzianów w szkole &#8211; bo każdy z nauczycieli miał sposobność wcisnąć jeszcze coś przed świętami. Właściwie nie powinienem narzekać, w końcu klasa [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/marnosc.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-148" title="Vanitas vanitatum" src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/marnosc.jpg" alt="" width="240" height="190" /></a></p>
<p>Marność nad marnościami, chciałoby się rzec. No cóż. Czas nas nie oszczędza, a mi &#8211; pomimo osiemnastu i trochę lat &#8211; brakuje kilku godzin w dobie. Do tego przedświąteczne bieganina, prezenty, praca, nawał sprawdzianów w szkole &#8211; bo każdy z nauczycieli miał sposobność wcisnąć jeszcze coś przed świętami. Właściwie nie powinienem narzekać, w końcu klasa maturalna, ale wystarczy, że do tego dołoży się kilka własnych problemów, a uzbiera się niezły stos. Zastanawiam się, jak to do cholery ogarnąć?<br />
A no <em><strong>jakoś</strong></em> trzeba. Jak mówił Hemingway:</p>
<blockquote><p>Człowiek nie jest stworzony do klęski. [...] Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać.</p></blockquote>
<p>No właśnie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kortas.info/blog/2011-12/vanitas-vanitatum/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Warszawa podbita, czas na Brukselę.</title>
		<link>http://kortas.info/blog/2011-12/warszawa-podbita-czas-na-bruksele/</link>
		<comments>http://kortas.info/blog/2011-12/warszawa-podbita-czas-na-bruksele/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Dec 2011 13:51:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Kortas</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zbierane doświadczenie]]></category>
		<category><![CDATA[DPS Wysoka]]></category>
		<category><![CDATA[Konkurs]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kortas.info/blog/?p=111</guid>
		<description><![CDATA[Udało się! Chyba dopiero dzisiaj to do mnie dotarło. Wczoraj wieczorem wróciłem z chłopakami z Warszawy, zaraz po gali rozdania nagród w V. edycji ogólnopolskiego konkursu &#8221;Mój pierwszy krok w wolontariat&#8221;, organizowanego przez Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce. Co w związku z tym? Nasz film zwyciężył, za co składam gratulacje na ręce Maksa i Bartka. Oto krótki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Udało się! Chyba dopiero dzisiaj to do mnie dotarło. Wczoraj wieczorem wróciłem z chłopakami z Warszawy, zaraz po gali rozdania nagród w V. edycji <strong>ogólnopolskiego konkursu &#8221;Mój pierwszy krok w wolontariat&#8221;</strong>, organizowanego przez Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce. Co w związku z tym? Nasz film zwyciężył, za co składam gratulacje na ręce Maksa i Bartka. Oto krótki plan wyjazdu.<span id="more-111"></span></p>
<h3><em><strong>1-12-2011 (czwartek)</strong></em></h3>
<p>Pobudka o godzinie 4:00, śniadanie, prysznic. Pociąg z Tucholi do Bydgoszczy, czyli niemiecka (bleh) Arriva, wyjechała o 5:15. Na stacji docelowej byliśmy 3 minuty przed czasem, za co głęboki ukłon. Dworzec główny przywitał nas osobliwymi krajobrazami. Na szczęście chwilowo. Wsiedliśmy do TeeLKi i w ciągu 4 godzin dostaliśmy się na dworzec Warszawa Centralna.</p>
<p>Nie było tak źle, jeszcze trochę biegania po pobliskich ulicach i udało nam się znaleźć hotel Metropol &#8211; miejsce zakwaterowania. Trzy pokoje na 4-tym piętrze nasze.</p>
<div id="attachment_115" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/001.jpg"><img class="size-medium wp-image-115 " src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/001-300x168.jpg" alt="" width="300" height="168" /></a><p class="wp-caption-text">Pokój #419</p></div>
<p>Zostawiliśmy bagaże i poszliśmy na chwilę do miasta. Jeść też trzeba. KFC w Złotych Tarasach, potem chwila w Empiku. Kupiłem książkę, przynajmniej było co czytać. Trafiliśmy na wystawę iPada2. Jak debile, przez pół godziny bazgraliśmy po ekranach, ot tak &#8211; wciągające.</p>
<div id="attachment_121" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/002.jpg"><img class="size-medium wp-image-121" src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/002-300x168.jpg" alt="" width="300" height="168" /></a><p class="wp-caption-text">KFC - Złote Tarasy</p></div>
<p>O 16:00 przywitało nas Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce. Całość zakończyła się poczęstunkiem w Warszawskiej siedzibie. Wróciliśmy do hotelu, a po godzinie 18:00 autokar zabrał nas do Fabryki Trzciny, na Galę Wolontariuszy. Po 23:00 siedzieliśmy już w pokojach. Rano wszystko miało się rozstrzygnąć.</p>
<div id="attachment_122" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/003.jpg"><img class="size-medium wp-image-122" src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/003-300x168.jpg" alt="" width="300" height="168" /></a><p class="wp-caption-text">Gala Wolontariuszy - Fabryka Trzciny</p></div>
<h3><em><strong>2-12-2011 (piątek)</strong></em></h3>
<p>Trochę po ósmej zjedliśmy śniadanie w hotelowej restauracji. Około 9:00 zajęliśmy już miejsca i zarejestrowaliśmy się w Siedzibie Komisji Europejskiej. Nastąpiła inauguracja, przywitanie laureatów i ogłoszenie wyników. Nie kryliśmy zdenerwowania. Na szczęście wygraliśmy. Pierwsze miejsce przyznano naszemu filmowi. Wg organizatorów, ciężko było wyłonić zwycięzców.</p>
<blockquote><p>Wybór zwycięzców nie był dla jury zadaniem łatwym &#8211; ze względu na wysoki i wyrównany poziom prac pisemnych oraz multimedialnych. Tym bardziej, że większość z laureatów swój pierwszy krok w wolontariat poczyniła już dawno, a ich osobiste historie były niezwykle poruszające i wzbudzały wiele emocji.</p>
<p><em>Rafał Rudnicki</em></p></blockquote>
<p>Rozdano nagrody, robiono zdjęcia. Było jak najbardziej uroczyście. Wszystko zakończył lunch z przedstawicielami Komisji europejskiej. Rozmowy w kuluarach były bardzo pomocne i przyjacielskie. Mogliśmy wymienić się poglądami i porozmawiać na mniej oficjalne tematy.</p>
<div id="attachment_123" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/13.jpg"><img class="size-medium wp-image-123" src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/13-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Odbieramy nagrody za I miejsce</p></div>
<div id="attachment_124" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/21.jpg"><img class="size-medium wp-image-124" src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/12/21-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Od lewej: p. Stefan Chrzanowski, Michał Kortas, Bartosz Pollok, Maksym Zieliński</p></div>
<p>Po godzinie 14:00 udaliśmy się na Dworzec Centralny i z peronu trzeciego ruszyliśmy w drogę powrotną.</p>
<p>Nagrodą główną jest wyjazd do Brukseli. Wszyscy laureaci konkursu otrzymali również  aparaty cyfrowe, oraz mnóstwo innych gadżetów.</p>
<h3>Nagrodzony film zespołu &#8222;Tolerancja&#8221;, w reżyserii mojej, Bartka i Maksyma.</h3>
<p>&nbsp;</p>
<p><object width="400" height="233" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/Ujs9kyKMkAk?version=3&amp;hl=pl_PL&amp;rel=0&amp;hd=1" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed width="400" height="233" type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.youtube.com/v/Ujs9kyKMkAk?version=3&amp;hl=pl_PL&amp;rel=0&amp;hd=1" allowFullScreen="true" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" /></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kortas.info/blog/2011-12/warszawa-podbita-czas-na-bruksele/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Człowieku, zmień się.</title>
		<link>http://kortas.info/blog/2011-09/czlowieku-zmien-sie/</link>
		<comments>http://kortas.info/blog/2011-09/czlowieku-zmien-sie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Sep 2011 09:57:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Kortas</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wewnętrzne rozterki.]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[wybór]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kortas.info/blog/?p=97</guid>
		<description><![CDATA[Po znacznej przerwie udało mi się znaleźć kilkanaście minut czasu, aby usiąść przy klawiaturze. Tak to już niestety jest, że rzeczy mniej ważne odkładamy &#8222;na później&#8221;, które to &#8222;później&#8221; nigdy nadejść nie może. Właściwie nazbierało mi się do omówienia kilka tematów, dla mnie dość ciekawych, niekiedy intrygujących. Oczywiście to zależy od tego, kto, jak i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/09/wybor.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-106" title="Człowieku, zmień się." src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/09/wybor.jpg" alt="" width="120" height="120" /></a>Po znacznej przerwie udało mi się znaleźć kilkanaście minut czasu, aby usiąść przy klawiaturze. Tak to już niestety jest, że rzeczy mniej ważne odkładamy &#8222;na później&#8221;, które to &#8222;później&#8221; nigdy nadejść nie może. Właściwie nazbierało mi się do omówienia kilka tematów, dla mnie dość ciekawych, niekiedy intrygujących. Oczywiście to zależy od tego, kto, jak i co odbiera. A więc o czym dzisiaj? Zastanawiałem się co wybrać na początek. Po krótkim przemyśleniu sprawy postanowiłem, chociaż w drobnym stopniu, zagłębić się w możliwości, które posiada człowiek, aby coś zmienić. Nie zmienić świat, nie rzeczywistość &#8211; chociaż właściwie również i z tym to się w jakiś sposób wiąże &#8211; lecz zmienić siebie i swoją własną osobowość.<span id="more-97"></span></p>
<p>Na początek pytanie. Czy jest możliwe, aby człowiek mógł bezboleśnie się zmienić? Otóż zdania są podzielone. Ja również nie należę do optymistów (raczej staram się posiadać realne podejście do świata), jednak uważam, że jest to jak najbardziej wykonalne. Wszystko zależy od tego, co dla nas oznacza &#8222;bezboleśnie&#8221;. Bezboleśnie dla nas? Jak najbardziej. Zazwyczaj zmieniamy się pod własne upodobania. Dlaczego?</p>
<blockquote><p>Bo tak jest łatwiej.</p></blockquote>
<p>Tak, to prawda. Bardzo dziękuję osobie, która powiedziała mi te słowa &#8211; jak dla mnie wręcz przełomowe. Faktycznie, człowiek wybiera najprostszą, najmniej wyczerpującą drogę, dzięki której, we własnym mniemaniu osiągnie, wcześniej wyznaczony, cel. Gdyby przyjąć sytuację, że jesteśmy zadufanymi w sobie osobnikami gatunku ludzkiego, taki rozwój sytuacji nie byłby niczym trudnym do zrozumienia. Niestety &#8211; bo stety raczej nie &#8211; tak jesteśmy przyzwyczajeni, że świat kreujemy &#8222;pod siebie&#8221;. Chwała za to temu, kto ponad własne widzimisię stawia szczęście innych. Wbrew pozorom, nie mało jest takich ludzi. Wystarczy się rozejrzeć.</p>
<p>Bezboleśnie dla innych? Na pewno nie dla wszystkich.</p>
<blockquote><p>Wszystkim dogodzić nie zdołasz.</p></blockquote>
<p>Co zrobić z pozostałymi? Sprawa jest prosta &#8211; nic. Jeśli byli Twoimi przyjaciółmi, bez większego sprzeciwu będą wciąż popierać Twój wybór. Jeżeli zaś nie, odpowiedź sama się nasuwa, bez głośnego jej wypowiadania.</p>
<p>No dobrze, ale spójrzmy na to z zupełnie innej perspektywy. Co jeśli zmieniamy się nie dla siebie, ale dla osoby, którą kochamy, dla której zrobimy wszystko, co będzie potrzebne? Podobno tak zmienić się nie można, bo tak naprawdę jest to, w jakiś tam sposób, wymuszone przez kogoś. Myślałem na ten temat sporo czasu, dochodząc w końcu do wniosku, że to nie jest prawda. Przynajmniej dla mnie. A jako, że to co tutaj piszę, jest zupełnie subiektywną opinią, postaram się teraz to jakoś wyjaśnić.</p>
<p>Załóżmy sobie taką sytuację, że jesteśmy z jakąś osobą i jednocześnie ją ranimy. Czym? Swoim zachowaniem. Swoimi pomysłami, upartością, oraz wieloma innymi rzeczami. I co teraz? Mamy wybór. Albo zostawiamy wszystko tak jak jest, mając w głębokim mniemaniu uczucia &#8211; te nasze, jak i drugiej połówki &#8211; albo za wszelką cenę robimy wszystko aby polepszyć sytuację. Zdaję sobie sprawę, że większość uważa, że spokojnie może się zmienić, o ile przyjdzie taka potrzeba, gdy tylko zauważy się, że metamorfoza jest potrzebna. Właśnie.</p>
<blockquote><p>Gdy się zauważy.</p></blockquote>
<p>Jak wspomniałem już kiedyś, nie widzimy swoich błędów. Prawda jest taka, że ludzi zdolnych do zmiany &#8222;dla kogoś&#8221; jest strasznie mało, chociaż znakomita część społeczeństwa deklaruje taką możliwość. Dlaczego tak jest? Bo każdy jest mądry, dopóki to jego nie spotka nieszczęście. Jedynym dowodem na to, nie są słowa, ale praktyczne pokazanie tego komuś bliskiemu. Tylko tak można zdobyć zaufanie.</p>
<p>Naprawdę podziwiam wszystkich, którzy zmienili coś w sobie, z troski o &#8222;kogoś&#8221;. Prędzej czy później, każdy z nas, dojdzie do skrzyżowania. Wybór nie będzie prosty. Albo wybierzemy drogę prostą i gładką, jednocześnie łudząc się, że cel jest blisko, albo pójdziemy ścieżką pełną zakrętów, zazwyczaj bardzo wyboistą, jednak o wartościowym zakończeniu. Mówię to z doświadczenia, chociaż jakie ono może być u osiemnastolatka. Ja już wybrałem swoją drogę.</p>
<p>Każdy kiedyś wybierze.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kortas.info/blog/2011-09/czlowieku-zmien-sie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Człowiek &#8211; najsłabsze ogniwo.</title>
		<link>http://kortas.info/blog/2011-07/czlowiek-najslabsze-ogniwo/</link>
		<comments>http://kortas.info/blog/2011-07/czlowiek-najslabsze-ogniwo/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 24 Jul 2011 12:32:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Kortas</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bardzo dziwny świat.]]></category>
		<category><![CDATA[kłamstwo]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[świat]]></category>
		<category><![CDATA[zagrożenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kortas.info/blog/?p=83</guid>
		<description><![CDATA[Czytając ostatnio &#8222;Sztukę podstępu&#8221;, Kevin&#8217;a Mitnick&#8217;a, udało mi się spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość z zupełnie innej perspektywy niż dotychczas. Po pierwsze &#8211; bezpieczeństwo jest tylko czystym złudzeniem, które zapewnia nam jednak spokój ducha, przez co jeszcze normalnie funkcjonujemy. Po drugie &#8211; człowiek jest najsłabszym ogniwem w całym systemie zabezpieczeń &#8211; czy to mówimy o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/07/16.png"><img class="alignleft size-full wp-image-85" title="Człowiek - najsłabsze ogniwo." src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/07/16.png" alt="Człowiek - najsłabsze ogniwo." width="120" height="120" /></a>Czytając ostatnio &#8222;Sztukę podstępu&#8221;, Kevin&#8217;a Mitnick&#8217;a, udało mi się spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość z zupełnie innej perspektywy niż dotychczas. Po pierwsze &#8211; bezpieczeństwo jest tylko czystym złudzeniem, które zapewnia nam jednak spokój ducha, przez co jeszcze normalnie funkcjonujemy. Po drugie &#8211; człowiek jest najsłabszym ogniwem w całym systemie zabezpieczeń &#8211; czy to mówimy o tematach bezpieczeństwa w sieci, czy w zwykłych, codziennych zdarzeniach.</p>
<p>Pisząc dzisiejsze słowa, mam na względzie głównie ostatnią sytuację, jaka miała miejsce kilka dni temu w Norwegii. Państwo to uważane była od wielu lat za ostoję, jedno z bezpieczniejszych miejsc w Europie. Znowu po raz kolejny winien jest człowiek. <span id="more-83"></span>W jednej chwili zdobyta reputacja legła w gruzach, ujawniając poważne luki w systemie bezpieczeństwa. Nie mówię w tym momencie tylko o Norwegii. Podobna sytuacja może zaistnieć wszędzie. Pozwolę sobie zacytować słowa William&#8217;a Simon&#8217;a:</p>
<blockquote><p>&#8222;Nie boimy się zagrożenia, gdyż zdarza się ono dość rzadko, więc ryzyko prawdopodobieństwa, że trafi akurat na nas jest bardzo znikome.&#8221;</p></blockquote>
<p>Niestety, powyższe przesłanie jest prawdziwe i głęboko tkwi w mentalności każdego z nas. Nie jesteśmy ostrożni, dopóki nic nam się nie stało. Jakże zgubne jest takie myślenie. Osoba, która będzie chciała nas oszukać dobrze o tym wie. Zna podstawowe wady naszego spostrzegania świata. Wie jak je wykorzystać. Zazwyczaj z pozytywnym skutkiem.</p>
<p>Człowiek jest najsłabszym ogniwem każdego przedsięwzięcia. Gdyby nie tzw. &#8222;czynnik ludzki&#8221; świat mógłby stać się na tyle idealny, na ile jeszcze nigdy nie był. A teraz przyrównajmy to do życia zwykłej osoby. Gdybyśmy od początku znali słabe strony samych siebie, gdybyśmy znali konsekwencje każdego stawianego kroku, czy na pewno byśmy go wykonali? Każdy może się teraz śmiać &#8211; &#8222;A ja się nie dam nabrać, zawsze trzeźwo patrzę na wszystko, nie ze mną takie numery&#8221; &#8211; Tak, oczywiście, ale jeśli w ten sposób pomyślałeś, to mogę się założyć o wielki kubek kawy, że tak naprawdę albo nigdy nie zostałeś oszukany, albo ktoś Cię oszukał, a Ty jak dotąd nie odkryłeś prawdy.</p>
<p>Świat może zaskakiwać, nie raz nie dwa. Bez przerwy może zdawać się nam, że żyjemy w świetle prawdy, ale kiedy okazuje się to tylko dobrze wykreowanym fałszem, zawodzimy się na wszystkim, często gubiąc się orientacyjnie, gdzie, co i jak.</p>
<p>Co mogę więcej powiedzieć? Po prostu należy uważać. Być może, właśnie w tej chwili, stajesz się ofiarą jakiegoś przekrętu, kłamstwa, naginania prawdy. Warto zastanowić się nad podejmowanym ryzykiem, nawet jeśli sprawa wydaje się błaha. Pamiętajmy, nawet z pozoru klarowna sytuacja bez przeszkód jest w stanie zamienić się w skomplikowaną siatkę połączeń, w której zgubimy się, nie wiedząc gdzie jesteśmy.</p>
<p>Nie pozwólmy na to.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kortas.info/blog/2011-07/czlowiek-najslabsze-ogniwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miłości brakuje rozsądku.</title>
		<link>http://kortas.info/blog/2011-07/milosci-brakuje-rozsadku/</link>
		<comments>http://kortas.info/blog/2011-07/milosci-brakuje-rozsadku/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 Jul 2011 17:54:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Kortas</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wewnętrzne rozterki.]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaźń]]></category>
		<category><![CDATA[świat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kortas.info/blog/?p=72</guid>
		<description><![CDATA[Może i tak nie uważacie, jednak ja swoje wiem. Co więcej, dałbym sobie rękę uciąć, że moje stwierdzenie jest jak najbardziej prawdziwe. Wyobraźmy sobie, że żyjemy w idealnym świecie. Połowa ludzkości to kobiety, druga połowa &#8211; mężczyźni. Dodatkowo, nie ma osób samotnych. Wszyscy żyją w udanych związkach, pochłonięci uczuciem, jakie w nich wywołuje miłość. Czy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/07/rece.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-77" title="Przyjaźń to miłość, z odrobiną rozsądku." src="http://kortas.info/blog/wp-content/uploads/2011/07/rece.jpg" alt="Przyjaźń to miłość, z odrobiną rozsądku." width="120" height="120" /></a>Może i tak nie uważacie, jednak ja swoje wiem. Co więcej, dałbym sobie rękę uciąć, że moje stwierdzenie jest jak najbardziej prawdziwe. Wyobraźmy sobie, że żyjemy w idealnym świecie. Połowa ludzkości to kobiety, druga połowa &#8211; mężczyźni. Dodatkowo, nie ma osób samotnych. Wszyscy żyją w udanych związkach, pochłonięci uczuciem, jakie w nich wywołuje miłość. Czy taka rzeczywistość miałaby szansę przetrwać? Otóż nie. Jeśli był ktoś z Was zakochany, dobrze wie o czym mówię. W takiej sytuacji po prostu nie idzie normalnie funkcjonować.</p>
<p>Gdyby wyżej wspomniana sytuacja naprawdę miała miejsce, nic nie działałoby poprawnie. Człowiek zakochany nie ma poczucia obowiązku. Żyje z sekundy na sekundę. Nie myśli o przyszłości, a jeśli już myśli, to tylko w różowych kolorach. Nie przyjmuje do świadomości sytuacji, kiedy coś mogłoby pójść nie tak &#8211; &#8222;no bo co niby mogłoby być teraz źle?&#8221;.<span id="more-72"></span></p>
<p>Może i teraz nie, ale za jakiś czas? Kiedy opadają emocje, kiedy to <em>wielkie uniesienie</em> zaczyna być monotoniczne? Nie warto przywiązywać wielkiej wagi do teraźniejszości. Za kilka chwil, aktualnie przeżywana chwila, będzie już przeszłością &#8211; a czy kiedykolwiek przeszłość jest dopuszczana do głosu? Nie, stanowi ona tylko, często wyidealizowany, zapis wspomnień, do których już nie chcemy, bądź nie możemy, wracać. Jednym zdaniem &#8211; miłość i trzeźwe myślenie nie idą sobie w parze.</p>
<p>Sprawa wygląda inaczej, jeśli mówimy o przyjaźni. Często jej podstawą są silne fundamenty zaufania. Właściwie jeśli tak nie jest, nie można mówić o prawdziwości tego uczucia. Przyjaciel jest osobą, która zna nas lepiej niż my sami. Czy jest to możliwe? Tak, ponieważ my nie patrzymy na siebie z boku. To jak się zachowujemy, obserwujemy własnymi oczami. Nie widzimy swoich wad, błędów &#8211; tak już człowiek jest stworzony, że zawsze znajdzie argument, aby oczyścić się z winy. A nasza bratnia dusza? To ona ma nad wszystkim kontrolę. Często bywa tak, że dużo łatwiej jest nam zapanować nad czyimś życiem, nie radząc sobie przy tym ze swoim.</p>
<p>Przyjacielem nie jest osoba, która się z nami zabije, kiedy będziemy tego chcieli. Jest to ktoś, kto umiejętnie odwiedzie nas od tego pomysłu. Przyjaciel zrobi dla nas wszystko, ale nie za wszelką cenę. Należy pamiętać, że są wartości w życiu człowieka, których nie można niszczyć &#8211; nawet w wypadku dbania o &#8222;czyjeś dobro&#8221;.</p>
<p>Tak naprawdę, żyjąc samą miłością, nie dorośniemy. Do tego potrzebne jest coś stabilnego, coś, dzięki czemu nie zamkniemy się na świat i nie popadniemy w szaleńczo zmienny tryb życia.</p>
<p>Można by tutaj polemizować jeszcze godzinami, jednak nie zmieniłoby to faktu, że świat polegający na nieprzemyślanej miłości miałby jakąkolwiej rację bytu. Żadna struktura społeczna nie mogłaby tego wytrzymać. Nie chodzi mi również o to, aby wyrzekać się tego uczucia. To byłoby również ogromnym błędem. Warto jednak czasem przemyśleć dwa, lub nawet trzy razy, kolejny krok.</p>
<p>Świat nie może popadać w skrajności w skrajność. Musimy nauczyć się łączyć wszystko w idealnych proporcjach. Życie bez przyjaźni nie ma sensu &#8211; tak samo jak życie bez miłości. Nasza w tym głowa, jak nim pokierujemy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kortas.info/blog/2011-07/milosci-brakuje-rozsadku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

